Aktualności

Spowodował kolizję, miał ponad 3 promile i dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów

Data publikacji 30.12.2020

Policjanci zatrzymali kierowcę daewoo podejrzanego o spowodowanie zdarzenia drogowego oraz kierowanie samochodem w stanie upojenia alkoholowego. Do kolizji doszło na skrzyżowaniu ulic Sanguszki i Wybrzeża Kościuszkowskiego. Mężczyzna, uciekając, uderzył jeszcze w przydrożny słup. Na wniosek policjantów ze Śródmieścia sąd zdecydował już o tymczasowym aresztowaniu 44-latka na 3 miesiące.

Do zderzenia Daewoo i Toyoty doszło w minioną sobotę w rejonie mostu Gdańskiego. Winnym kolizji okazał się kierowca Daewoo, który po tym, co się stało, próbował uciec, taranując przy okazji pieszych i rowerzystów. Swój „rajd” skończył na przydrożnym słupie. Policjanci ze stołecznej drogówki, którzy jako pierwsi pojawili się na miejscu zatrzymali 44-latka i zbadali go na zawartość alkoholu w organizmie. Okazało się, że mężczyzna „wydmuchał” ponad 3 promile!

Jakby tego było mało, po sprawdzeniu w policyjnych systemach informatycznych wyszło na jaw, że 44-latek był już notowany nie tylko za kradzieże z włamaniem, przywłaszczenie cudzej rzeczy, ale przede wszystkim za kierowanie w stanie nietrzeźwości.

Sąd orzekł wobec niego czterokrotnie zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych, w tym dwa razy dożywotnio.

44-latek nie tylko zlekceważył te wyroki i ponownie wsiadł za kierownicę, tym razem mając we krwi ponad 3 promile alkoholu, ale doprowadził do zderzenia, a później ucieczki, czym spowodował realne zagrożenia dla życia i zdrowia innych uczestników ruchu drogowego.

Mężczyzna usłyszał zarzut z art. 178a par. 1 i 4 kk, za co grozi do 5 lat pozbawienia wolności. 44-latek odpowie teraz za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości w warunkach recydywy, za co sąd może orzec karę pozbawienia wolności za przypisane sprawcy przestępstwo w wysokości do górnej granicy ustawowego zagrożenia zwiększonego o połowę.

Na wniosek policjantów ze śródmiejskiego wydziału dochodzeniowo-śledczego sąd podjął już decyzję o tymczasowym aresztowaniu podejrzanego na 3 miesiące.

podinsp. Robert Szumiata/ea