Aktualności

Operator monitoringu dostrzegł moment przestępstwa, a policjanci zatrzymali napastnika

Data publikacji 14.10.2019

Policjanci ze śródmiejskiego wydziału wywiadowczo-patrolowego zatrzymali mężczyznę podejrzanego o rozbój na obywatelu Meksyku. 39-latek śledził mężczyznę od momentu, kiedy ten wyszedł z klubu. Kiedy pokrzywdzony wszedł do parku, napastnik rzucił się na niego, okradł go, po czym uderzył pięścią w twarz i uciekł. Nie umknęło to jednak uwadze operatora miejskiego monitoringu, który powiadomił o wszystkim powiadomił policjantów. Za to przestępstwo napastnikowi grozi teraz do 10 lat pozbawienia wolności.

Do zdarzenia doszło wczesnym rankiem w centrum miasta. 33-letni obywatel Meksyku, bawiący się w jednym z warszawskich klubów, wracał właśnie do hotelu, kiedy w ślad za nim ruszył napastnik. Kiedy pokrzywdzony po przejściu kilkuset metrów wszedł do parku został zaatakowany. 39-latek przewrócił go na ziemię, zabrał mu między innymi pieniądze, telefon oraz dokumenty, po czym uderzył pięścią w twarz i uciekł.

Świadkiem zdarzenia był operator miejskiego monitoringu, który dostrzegł moment przestępstwa i kierunek ucieczki napastnika. Powiadomił o tym śródmiejskich policjantów, którzy natychmiast udali we wskazane miejsce. Wywiadowcy, znając wygląd sprawcy rozboju, ruszyli w pościg za 39-latkiem. Po kilkunastu minutach mężczyzna został zatrzymany. Policjanci odzyskali także wszystkie zrabowane przedmioty oraz pieniądze w polskiej i obcej walucie.  

Napastnik usłyszał już zarzut rozboju, za co kodeks karny przewiduje do 10 lat pozbawienia wolności. Na wniosek prokuratury sąd podjął decyzję o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na 3 miesiące.

nadkom. Robert Szumiata/ea