Aktualności

Dzielnicowy zatrzymał kieszonkowców podejrzanych o wielokrotne kradzieże

Data publikacji 29.04.2019

Dwie obywatelki Bułgarii zostały rozpoznane i zatrzymane przez śródmiejskiego dzielnicowego a sąd na wniosek policji aresztował już kobiety. Wiadomo, że 20-latka i jej o 2 lata starsza koleżanka mają na swoim koncie, co najmniej 3 przestępstwa na szkodę polskich i zagranicznych turystów a suma strat to ponad 8000 złotych. Jedna z kobiet była także poszukiwana. Za kradzież zatrzymanym grozi teraz do 5 lat pozbawienia wolności.

Schemat działania złodziei kieszonkowych jest zawsze ten sam. Wybierają zatłoczone miejsca najchętniej odwiedzane przez turystów z Polski i zagranicy. Swój przestępczy proceder „uprawiają” także w środkach komunikacji publicznej i centrach handlowych.

Role osób dokonujący tego typu kradzieży są ściśle podzielone. Jedne z nich obserwują otoczenie i zasłaniają osobę, która okrada i jest okradana a inne wyjmują w tym czasie pokrzywdzonym portfele z plecaków, torebek czy ubrań wierzchnich.

Tak było i w tym przypadku. W krótkich odstępach czasu i w różnych miejscach w Warszawie ofiarą złodziejek padła Polka, turysta z Japonii oraz z Włoch. Pokrzywdzeni stracili w ten sposób, co najmniej 8000 złotych. Nagrania z kamer zarejestrowały wizerunki sprawczyń tych przestępstw.

Doskonale zapamiętał je policjant z drugiego rewiru dzielnicowych. Dzięki dobrej współpracy z mieszkańcami i odpowiednim kontaktom z lokalną społecznością policjant otrzymał informację, że w jednym z lokali gastronomicznych przebywają dwie kobiety mogące być sprawcami wspomnianych przestępstw.

Po przybyciu na miejsce dzielnicowy rozpoznał obywatelki Bułgarii. Miejsce, w którym się znalazły nie było przypadkowe a ich zachowanie wskazywało na to, że typowały właśnie kolejną ofiarę. 20-latka i jej o 2 lata starsza koleżanka zostały zatrzymane. Okazało się, że jedna z kobiet była poszukiwana przez policjantów z Krakowa również w związku z kradzieżami kieszonkowymi.

Zatrzymane usłyszały już zarzuty kradzieży działając wspólnie i w porozumieniu, za co kodeks karny przewiduje do 5 lat pozbawienia wolności. Sąd na wniosek policjantów podjął decyzję o tymczasowym aresztowaniu podejrzanych na 4 tygodnie.

rsz.