Aktualności

Kara ograniczenia wolności dla menadżera klubu za zakłócanie spoczynku nocnego

Data publikacji 06.03.2018

Śródmiejscy policjanci złożyli do sądu rejonowego wniosek o areszt w stosunku do menadżera klubu w związku z notorycznymi zakłóceniami spokoju i spoczynku nocnego. Sąd po rozpoznaniu sprawy uznał menadżerkę klubu za winną popełnienia zarzucanego jej czynu stanowiącego wykroczenie z art. 51§ 1 kodeksu wykroczeń i wymierzył obwinionej karę jednego miesiąca ograniczenia wolności polegającego na wykonywaniu nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne.

Bezprecedensowy w skali Warszawy wyrok zapadł w miniony piątek w sądzie rejonowym dla Warszawy Śródmieścia. Sprawa miała swój początek w lipcu 2015 roku. Od tego czasu do października 2017 roku policjanci ze śródmiejskiego wydziału prewencji skierowali do sądu aż 17 wniosków o ukaranie na menadżerów jednego z klubów muzycznych w centrum miasta odpowiedzialnych za nagłośnienie w lokalu.

Wszystkie wnioski dotyczyły zakłócania spokoju i spoczynku nocnego poprzez odtwarzanie głośnej muzyki, która od kilku już lat w odczuwalny sposób przeszkadzała wielu osobom zamieszkałym w bezpośrednim sąsiedztwie klubu.

Zasądzone kary grzywny nie przynosiły jednak oczekiwanego rezultatu, dlatego też policjanci ze Śródmieścia w trosce o mieszkańców złożyli do sądu wniosek o areszt w stosunku do menadżera klubu w związku z notorycznymi zakłóceniami spokoju i spoczynku nocnego.  

To między innymi dzięki szczególnemu zaangażowaniu w tę sprawę jednej z mieszkanek Śródmieścia sprawa znalazla swój finał w sądzie, który uznał menadżerkę klubu za winną popełnienia zarzucanego jej czynu stanowiącego wykroczenie z art. 51§ 1 kodeksu wykroczeń i wymierzył obwinionej karę jednego miesiąca ograniczenia wolności polegającego na wykonywaniu nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 40 godzin.

Wyrok nie jest prawomocny.

rsz.