Aktualności

Szczęśliwy traf zakończył się zarzutami za przywłaszczenie

Data publikacji 11.01.2018

Kiedy do mieszkania Kamila Cz. omyłkowo zapukał listonosz mówiąc, że ma emeryturę dla babci, ten nie zaprzeczył i przyjął nie należące do niego 1800 zł. Całość wyszła na jaw kiedy o swoje pieniądze zaczęła się upominać ich 89-letnia właścicielka. Szybko się okazało, że gotówka została wypłacona innej osobie. Policjanci ze śródmiejskiego wydziału operacyjno-rozpoznawczego ustalili kto ją przywłaszczył i zatrzymali 25 – latka oraz odzyskali 700 zł. Zatrzymanemu mężczyźnie grozi teraz kara do 5 lat więzienia.

Wizytę listonosza, który omyłkowo przyszedł z emeryturą nie pod ten adres Kamil Cz. potraktował jako szczęśliwy traf tuż przed sylwestrem. Gdy doręczyciel zapytał o nazwisko osoby, do której miały trafić pieniądze w kwocie 1800 zł. 25- latek, który otworzył drzwi potwierdził, że taka osoba tu mieszka, podpisał potwierdzenie przyjęcia gotówki i powiedział, że pieniądze przekaże babci. Większość z nich natychmiast wydał na używki.

89-latka zaniepokojona faktem nie otrzymania pieniędzy w terminie zgłosiła się do placówki zakładu ubezpieczeń, żeby wyjaśnić sprawę. Szybko się okazało, że jak co miesiąc poszło zlecenie wypłaty za pośrednictwem poczty, która wykonała usługę. Niestety omyłkowo emerytura trafiła do innych rąk.

Pokrzywdzona zawiadomiła policjantów z Wilczej. Operacyjni, którzy zajęli się sprawą ustalili przebieg całego zdarzenia oraz mężczyznę podejrzanego o przywłaszczenie. W trakcie czynności funkcjonariusze odzyskali 700 zł. Kamil Cz. został zatrzymany i usłyszał zarzuty, za które może mu grozić kara nawet 5 lat więzienia.  

 

rk

Powrót na górę strony