Aktualności

Zamiast 50 tys. zł dostali kopertę z ulotkami i 3 miesiące aresztu

Data publikacji 21.11.2017

21-latek mający już na koncie kradzieże i rozbój oraz jego o rok starszy wspólnik wpadli w zasadzkę zastawioną przez śródmiejskich policjantów z wydziału wywiadowczo-patrolowego. Mężczyźni metodą na policjanta chcieli wyłudzić 50 tys. od 83-latki. O tym, że kobieta mogła paść ofiarą oszustwa funkcjonariuszy powiadomił pracownik banku. Nieuczciwy duet trafił prosto do policyjnego aresztu. Piotr W. i Patryk R. usłyszeli zarzuty, za które mogą spędzić nawet 8 lat w więzieniu. Śródmiejski sąd na wniosek policjantów i prokuratora aresztował ich na 3 miesiące.

Chęć zdobycia łatwych pieniędzy staje się pokusą dla nie jednego przestępcy. Metoda na tzw. „policjanta” jest dosyć często stosowana wobec osób starszych, ufających szczególnie instytucją państwowym działającym na rzecz bezpieczeństwa. Wielu podejrzanych czekających na rozprawy w aresztach śledczych przekonało się, że nie warto.

Śródmiejscy policjanci zwalczają ten proceder poprzez prowadzenie akcji edukacyjnych, kampanii informacyjnych oraz współpracę z pracownikami banków. Efektem tych działań jest rosnąca świadomość społeczna oraz informowanie Policji przez pracowników placówek bankowych o każdym niepokojącym przypadku mogącym świadczyć o próbie wyłudzenia pieniędzy od osób starszych.

Po jednym z telefonów pracownika banku z warszawskiego Muranowa policjanci z wydziału wywiadowczo-patrolowego podjęli czynności, które doprowadziły do zatrzymania na gorącym uczynku 21 – latka oraz jego o rok starczego kolegę.

Mężczyźni stosując metodę „na policjanta” zadzwonili do 83-letniej mieszkanki Śródmieścia i podając się za funkcjonariuszy CBŚP nakłonili ją do tego, aby poszła do banku wypłaciła 50.000 zł i przekazała im gotówkę, którą rzekomo mieli uchronić przed kradzieżą.

Policjanci wezwani na miejsce przez personel banku poprosili kobietę, aby poszła na spotkanie z mężczyzną, który miał odebrać pieniądze. Z tym tylko, że w kopercie zamiast banknotów znajdowały się ulotki.

Piotr W. i Patryk R. zostali zatrzymani, kiedy mieli odebrać przesyłkę. Obaj trafili do policyjnego aresztu, po czym usłyszeli zarzuty usiłowania oszustwa.

Policjanci i prokurator złożyli do sądu wniosek o zastosowanie wobec podejrzanych środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Sąd niemający wątpliwości co do zasadności wniosku  wydał postanowienie o ich aresztowaniu na 3 miesiące. W niedługim czasie podejrzani zasiądą na ławie oskarżonych. Może im grozić kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności.

rk

Powrót na górę strony