Aktualności

Informacja

Strona znajduje się w archiwum.

Ukradła i rozbiła samochód

Data publikacji 28.06.2010

Przygodne znajomości mają różne zakończenia, te które trafiają do Policji najczęściej niezbyt szczęśliwe. Takie też zakończenie miała zupełnie przypadkowa znajomość pewnego Pana, który chciał pomóc pewnej Pani. Sprawa zaczęła się w podwarszawskich Jankach, skąd Pan X zabrał na stopa Panią Justynę, która właśnie jechała do Warszawy na imprezę.

Pani Justyna postanowiła pojechać do stolicy na imprezę. W tym celu złapała "stopa" i ruszyła do Warszawy, gdzie miała się spotkać ze swoją koleżanką. Samochód, którym jechała był wyposażony w cb-radio. Auto jechało do Janek, więc kierowca przez cb znalazł innego kierowcę, który miał zawieść Panią Justynę do centrum. Po przesiadce dziewczyna skontaktowała się z koleżanką i okazało się, że nie przyjedzie do Warszawy. Wtedy załamana podzieliła się swoimi kłopotami z podwożącym ją mężczyzną. Ten zaoferował jej pomoc, i pojechali do centrum do hotelu. Tam po suto zakrapianej alkoholem imprezie Justyna postanowiła wyjść na chwilę i zrobić małe zakupy. W rzeczywistości był to tylko pretekst do wyjścia. Kobieta już wcześniej ukradła kluczyki do auta.
Po wyjściu z pokoju hotelowego ukradła zaparkowanego pod hotelem forda i pojechała do centrum. Będąc kompletnie pijaną w czasie jazdy uderzyła w co najmniej dwa inne samochodu zaparkowane przy ulicach Śródmieścia oraz w znaki drogowe i betonowe donice. W ten sposób dojechała do Pl. Teatralnego, gdzie porzuciła samochód, który nie nadawał się już do dalszej jazdy. Na szczęście świadek widzący co się dzieje zawiadomił policję. Funkcjonariusze zatrzymali kobietę jak jechała już taksówką. W czasie zatrzymania miała prawie 1.5 promila alkoholu i trafiła do izby wytrzeźwień. Po sprawdzeniu okazało się, ze niedawno opuściła zakład karny, gdzie odbywała karę za kradzież samochodu.
Justyna K. po tym jak usłyszała zarzut kradzieży trafiła do sądu,. który zastosował wobec niej środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na 3 miesiące.

Powrót na górę strony