Aktualności

Staruszka oddała złote dwudziestodolarówki fałszywej adwokatce

Data publikacji 11.09.2021

Policjanci ze śródmiejskiego wydziału do walki z przestępczością przeciwko mieniu zatrzymali kobietę podejrzaną o oszustwo. 20-latka działając wspólnie i w porozumieniu z nieustalonymi jeszcze osobami odebrała od pokrzywdzonej pieniądze w polskiej i amerykańskiej walucie o łącznej wartości ponad 143 000 złotych. Gotówka miała być kaucją pozwalającą uniknąć aresztowania za rzekome spowodowanie wypadku przez krewnego pokrzywdzonej.

Do oszustw metodą „na wnuczka, policjanta czy też prokuratora” wciąż dochodzą nowe. Tym razem 82-latka usłyszała fałszywą historię wypadku drogowym spowodowanym przez syna swojego siostrzeńca, który rzekomo potrącił pieszą na przejściu. Do pokrzywdzonej zadzwonił mężczyzna podający się za policjanta i powiedział, że jeśli chce pomoc swojemu krewnemu żeby nie poszedł „siedzieć” musi wpłacić kaucję w wysokości 90 000 zł.

Staruszka zgodziła się i przekazała wszystkie swoje oszczędności kobiecie, która przyszła do jej mieszkania podając się za adwokata syna siostrzeńca. Łupem oszustów padło 14 złotych monet o nominale 20 USD każda oraz 3700 złotych, co miało stanowić równowartość kaucji.

Śródmiejscy policjanci w niespełna miesiąc po popełnionym przestępstwie „namierzyli” i zatrzymali podejrzaną w jednym z mieszkań w centrum Warszawy. Policjanci, jako dowód w sprawie zabezpieczyli ubrania, w których kobieta była u pokrzywdzonej jak również znalezione w mieszkaniu telefony komórkowe, opakowania po kartach sim, a na poczet przyszłej kary 4250 złotych.

20-latka usłyszała już zarzuty oszustwa działając wspólnie i w porozumieniu z innymi nieustalonymi jeszcze osobami. Za to przestępstwo kodeks karny przewiduje do 8 lat pozbawienia wolności. Sąd na wniosek śledczych podjął już decyzję o tymczasowym aresztowaniu kobiety na 3 miesiące.

podisp. Robert Szumiata